03 gru
2019

Jak wysoka jest cena piękna - Aquafilling

Aquafilling – czy jest ktoś jeszcze kto o nim nie słyszał ? Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej to zapraszam do przeczytania artykułu.

Nazywam się Łukasz Paluch, jestem jednym z kilku lekarzy wchodzących w skład zespołu prof. Noszczyka. Razem staramy się pomóc pacjentkom z komplikacjami po podaniu preparatu Aquafilling. Odpowiadam za diagnostykę i nieoperacyjne (pod kontrolą usg) usuwanie szkodliwej substancji. To, co widzimy od miesięcy szokuje nas i nie pozwala milczeć. Pragniemy za pomocą mediów społecznościowych dotrzeć do jak największej grupy kobiet.

Pacjentki, które leczymy od dawna marzyły o pięknych, „idealnie” okrągłych, jędrnych piersiach. Wszczepienie implantów wydawało się być bardzo inwazyjne a lista powikłań skutecznie odstraszała. Szukając rozwiązania, wyszukiwarka internetowa wysoko pozycjonowała pozornie rewelacyjną metodę – bezpieczny, szybki zabieg polegający na powiększeniu piersi za pomocą specjalnego żelu. Bez narkozy, dużych cięć, pobytu w szpitalu i długiego okresu rekonwalescencji. W dodatku cena również nie odstraszała.

Tak właśnie reklamuje się żel Aquafilling, przekonując niejedną kobietę. Producent podaje, że preparat składa się głównie z bezpiecznego dla organizmu roztworu soli fizjologicznej i niewielkiej ilości wypełniacza. Takiemu zabiegowi poddało się, szacunkowo, nawet kilka tysięcy Polek. Na komplikacje nie trzeba było długo czekać.

U wielu pacjentek zaczął pojawiać się ogromny ból, wysięk, siniaki, ogólnoustrojowe zapalenie i wszystkie objawy towarzyszące takie jak: gorączka, bóle głowy, obrzęki, zaczerwienienia. Zapewnienia o bezpieczeństwie żelu i możliwości jego łatwego usunięcia okazały się kłamstwem. Substancja wnika w tkanki w sposób zupełnie niekontrolowany. Badania przeprowadzone podczas próby usunięcia preparatu z organizmu wykazały, że jego skład nie pokrywa się z tym podawanym przez producenta. Obserwujemy dziesiątki pacjentek, u których preparat przemieszcza się do bardzo odległych rejonów ciała, takich jak szyja, okolice wielkich naczyń krwionośnych czy macica. Migracja preparatu powoduje przetoki oraz zmiany ropne.  Mięśnie, do których przedostał się preparat przypominają obraz martwicy jałowej. 

URPL, czyli Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, do którego zgłasza się występowanie działań niepożądanych wszczął postępowanie mające doprowadzić do wycofania specyfiku z użycia. Pojawia się on jednak na rynku pod inną nazwą handlową.

W związku z zaistniałą sytuacją stworzyliśmy grupę, która ma na celu pomoc takim kobietom. Wszystkie czynności wykonywane są w ramach NFZ, (czyli są dla pacjentek bezpłatne) i obejmują czynności od diagnostyki, aż po zabieg operacyjny. Zachęcam poszkodowane Panie do kontaktu ze mną lub bezpośrednio z Kliniką Chirurgii Plastycznej w szpitalu im prof. Orłowskiego w Warszawie.

Żylaki miejsc intymnych